tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 8 12
Wczoraj 418 1061
Ostat tydzień 2356 6012
Ostat. dwa tyg. 4836 11512
Ostat. miesiąc 9885 23035
Ostatni rok 95331 228679
Razem 95331 228679
Prokuratorzy załamują ręce: Młodzi policjanci są kiepscy

Prokuratorzy załamują ręce: Młodzi policjanci są kiepscy

Prokuratorzy załamują ręce: młodzi policjanci są kiepscy

(© Dariusz Gdesz/ Gazeta Wrocławska)

Gazeta wrocławskaMałgorzata Moczulska

2012-02-21 16:35:55, aktualizacja: 2012-02-21 16:43:47

Prokuratorzy skarżą się na pracę młodych dochodzeniowców: źle zabezpieczają dowody, źle przesłuchują i nie mają policyjnego "nosa".

W policji zaczyna brakować doświadczonych dochodzeniowców, a młodzi policjanci, choć teoretycznie powinni być lepiej wykształceni, to popełniają proste, czasem rażące błędy - skarżą się dolnośląscy prokuratorzy. Ich zdaniem poziom pracy policji obniżył się odkąd do komisariatów zaczęła napływać fala młodych mundurowych. Tylko w ubiegłym roku w szeregi dolnośląskiej policji wstąpił około 350 takich funkcjonariuszy.
Reklamy Businessclick
Reklamy businessclick
Zastąpili oni tych z długim stażem, którzy zdecydowali się odejść na emeryturę.

- Niedoświadczeni policjanci to dziś bardzo poważny problem. Mamy bowiem sprawy, które poprzez źle zabezpieczone przez funkcjonariuszy dowody, muszą być umorzone - mówi Iwona Uszpulewicz, prokurator rejonowy w Dzierżoniowie. Dodaje, że w środowisku mówi się o tym coraz głośniej i przytacza przykłady dwóch spraw, które w ostatnim czasie przez nieprawidłowo zebrany materiał dowodowy przez funkcjonariuszy zakończyły się uniewinnieniem sprawców. Jedna dotyczyła sprawcy wypadku drogowego, druga sprawcy brutalnego pobicia.

Dlatego śledczy muszą patrzeć młodym policjantom cały czas na ręce. - W mojej jednostce zdarza się, że kiedy prokurator jest wzywany na miejsce zdarzenia, bierze ze sobą aparat fotograficzny i sam zabezpiecza dowody - mówi nam nieoficjalnie szef jednej z dolnośląskich prokurator rejonowych.

Jan Sałacki z prokuratury w Bystrzycy Kłodzkiej twierdzi, że w jego jednostce zastrzeżenia i nieprawidłowości dotyczą najczęściej błędów przy przeprowadzaniu oględzin miejsc zdarzenia oraz jakości prowadzenia przesłuchań. - Na bieżąco je wyłapujemy i weryfikujemy, a potem na spotkaniach z policjantami omawiamy - dodaje.

Lilianna Łukasik z Prokuratury Okręgowej w Legnicy przyznaje, że również w jej okręgu to poważny problem. - W wydziale dochodzeniowym powinna pracować prawdziwa elita. Ludzie, którzy mają intuicję, doświadczenie i tzw. policyjnego nosa. I powinno się zrobić wszystko, by takie osoby nie odchodziły ze służby, bo jeśli nawet ci młodzi funkcjonariusze zdołają ich kiedyś zastąpić, to minie kilka lat - mówi prokuratorka.

Jerzy Dziewulski, były policjant i antyterrorysta oraz specjalista od polityki bezpieczeństwa uważa, że żadne szkolenie nie jest w stanie zastąpić kilkunastu lat pracy. - Teoretycznie ci nowi policjanci są dobrze przygotowani, ale tylko teoretycznie, bo w praktyce gubią się, a to jest niebezpieczne. Są też nieprzygotowanych do wyjątkowo ciężkich warunków służby - mówi i dodaje, że dziwi się kiedy policja na pytanie o to, kto zastąpi kilka tysięcy policjantów, którzy odeszli ze służby w 2011 r. odpowiada: Nic się nie stanie, przyjmiemy nowych, czekają w kolejce. - Gratuluję spokoju. Tyle, że nie da się zastąpić jakości ilością, a wygląda na to, że tak właśnie może być - podkreśla Dziewulski.

W ubiegłym roku szeregi dolnośląskiej policji opuściło blisko 400 funkcjonariuszy. W poprzednich kilku latach kilkuset. Efekt jest taki, że policji zaczyna brakować dobrych dochodzeniowców, a młodzi policjanci, popełniają proste, czasem rażące błędy.
Dobry dochodzeniowiec to dla prokuratora prawdziwy skarb. To policjant, który potrafi dobrze przesłuchiwać świadków i podejrzanych. Potrafi analizować zebrane informacje tak, by wyciągać z nich najważniejsze dane, dowody wskazujące na to, że ktoś popełnił przestępstwo.
tytul_szukaj
tytul_zegar
02:35:17
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Czy weźmiesz udział w akcji protestacyjnej podczas EURO 2012
Tak
Nie
Nic mnie to nie obchodzi
dzielnik


NEWS: "- To, że zmiany w chorobowym nie weszły w życie, jest niewątpliwie sukcesem naszego związku - przyznaje Antoni Duda, przewodniczący Związku Zawodowego Policjantów. I dodaje: - Nie mamy płaconych nadgodzin, nie płaci się nam więcej za służbę w niedziele i święta. Nie może więc być mowy o zmniejszeniu chorobowego.