
| Okres | Wizyt | Odsłon |
| Dziś | 8 | 12 |
| Wczoraj | 418 | 1061 |
| Ostat tydzień | 2356 | 6012 |
| Ostat. dwa tyg. | 4836 | 11512 |
| Ostat. miesiąc | 9885 | 23035 |
| Ostatni rok | 95331 | 228679 |
| Razem | 95331 | 228679 |
Nagrywanie kierowców przez policjanatów jest nielegalne.
Policja: Nagrywanie kierowców jest nielegalne
Nie ma wątpliwości, że nagrywanie przez policjantów z drogówki na dyktafon przebiegu kontroli jest nielegalne. Wynika to niezbicie z oficjalnej analizy prawnej, którą po tekście DZIENNIKA przez tydzień przygotowywała Komenda Główna Policji.
Wprawdzie biuro prawne KGP próbuje dopasować przepisy do policyjnej praktyki, ale zapisy ustawy o policji są bezlitosne - funkcjonariusze łamią prawo.
Krzysztof Choiński, p.o. dyrektora biura prawnego KGP, powołując się na ustawę o policji, twierdzi, że policjanci "mają prawo do obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych”.
Jednak w tym samym piśmie Choiński przyznaje, że policjant po zatrzymaniu auta, powinien uprzedzić osobę poddaną kontroli o nagrywaniu. Oznacza to jedno: policjant nie może rejestrować rozmowy z kierowcą potajemnie.
Tymczasem opisana przez DZIENNIK powszechnie stosowana praktyka wśród policjantów drogówki polega na ukrytym nagrywaniu i ujawnianiu go dopiero w sytuacji niewygodnej dla funkcjonariusza.
Danuta Przywara, prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, w piśmie do Tadeusza Budzika, komendanta głównego policji, wyraźnie zwraca uwagę, że: "tego typu praktyki naruszają konstytucyjne prawo do prywatności. Takie nagrywanie jest równoznaczne z podsłuchem, który bez zgody sądu jest niedozwolony".
Policjant na służbie nie może zatem używać prywatnego dyktafonu, podobnie jak prywatnej broni czy samochodu. Ale to nie koniec. Nie wiadomo, co się dzieje z nielegalnie nagranymi rozmowami. Czy są kasowane, czy może funkcjonariusze je "kolekcjonują"? Jak się okazuje, nikt w policji nie ma kontroli nad tymi nagraniami, a to nawet zdaniem policyjnych prawników jest niedopuszczalne.
Z przysłanej przez KGP analizy prawnej wynika jeszcze jeden ważna rzecz: żaden przepis nie mówi jasno, że policjant ruchu drogowego podczas kontroli może rejestrować w jakikolwiek sposób jej przebieg. Nawet rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji sprzed 6 lat, które szczegółowo określa, jak powinna być wykonywana kontrola drogowa, milczy na temat nagrywania obrazu i dźwięku. Właśnie tę lukę wykorzystują i powołują się na nią policjanci pełniący służbę na polskich drogach.
Czy istnieje sposób na rozwiązanie tej niejasnej sytuacji? Tak. I prawnicy z Fundacji Helsińskiej, i politycy, a także sami zainteresowani mówią jednym głosem: trzeba zalegalizować nagrywanie podczas kontroli.
"Jeśli jest luka w prawie, to trzeba ją jak najszybciej wypełnić" - uważa Marek Bierancki z PO, szef sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji. Sławomir Weremiuk, naczelnik wydziału prasowego KGP, dodaje: "Chcielibyśmy takich regulacji prawnych, które pozwalałyby na rejestrowanie interwencji policyjnych na drodze albo w mieszkaniu. Tak, jak to jest w Ameryce".
Sprawą nielegalnych nagrań podczas służby zainteresował się rzecznik praw obywatelskich. Zażądał od szefa policji wyjaśnień.
Źródło: Małgorzata Pietkiewicz, Daniel Walczak Dziennik

















































































