tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 389 634
Wczoraj 553 1025
Ostat tydzień 4399 8804
Ostat. dwa tyg. 9909 20694
Ostat. miesiąc 23298 48459
Ostatni rok 215882 464915
Razem 939976 2150788
Wizerunek policjanta chroniony

Wizerunek policjanta chroniony

Jeżeli wizerunek policjanta ma zostać wykorzystany w celu okazania pośredniego, to musi on wcześniej wyrazić pisemną zgodę. W razie jej braku może dojść do naruszania dóbr osobistych i funkcjonariusz ma pełne prawo do wystąpienia z roszczeniem o zaprzestanie naruszeń i powinien otrzymać zadośćuczynienie.

Skazanie podejrzanego na podstawie zeznań jedynego świadka jest możliwe nie tylko w hollywoodzkich filmach, ale i w realiach polskiego wymiaru sprawiedliwości. Dlatego procesowe okazanie podejrzanych musi być przeprowadzane z zachowaniem wszelkich reguł taktyki kryminalnej. Okazuje się jednak, że policyjna praktyka nie jest jednak wolna od błędów.


Przed łódzkim sądem okręgowym toczy się właśnie proces przeciwko policji wytoczony przez jednego z funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Wizerunek mężczyzny został bez jego zgody umieszczony w tzw. albumie przestępców służącym do okazań procesowych. skutek tego – jak twierdził przed sądem – zostały naruszone jego dobra osobiste, bo zdjęcia mogą być okazywane przestępcom, przeciwko którym prowadził śledztwa. Naraża go to na szykany oraz niesłuszne posądzenie o popełnianie przestępstw.

Policjant domaga się usunięcia swojej fotografii z policyjnych zbiorów, oficjalnych przeprosin i 5 tys. zł rekompensaty.

Zdaniem prof. Tadeusza Widły, kierownika Katedry Kryminalistyki Uniwersytetu Śląskiego, trzeba pamiętać, że wstąpienie do służby w policji nie jest równoznaczne ze zrzeczeniem się prawa do swojego wizerunku.

Błędy przy okazaniach

– Jeżeli wizerunek funkcjonariusza ma zostać wykorzystany w celu okazania pośredniego, to musi on wcześniej wyrazić pisemną zgodę. W razie jej braku może dojść do naruszania dóbr osobistych i funkcjonariusz ma pełne prawo do wystąpienia z roszczeniem o zaprzestanie naruszeń i powinien otrzymać zadośćuczynienie – dodaje profesor.

– Doszło tutaj do ewidentnego naruszenia przepisów. Zgodnie z par. 5 pkt 2 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 2 czerwca 2003 r. w sprawie warunków technicznych przeprowadzenia okazania, wśród osób przybranych do okazania bezpośredniego i pośredniego nie mogą znajdować się funkcjonariusze organu dokonującego okazania ani osoby znane osobie przesłuchiwanej – tłumaczy prof. Ewa Gruza z Uniwersytetu Warszawskiego.

O tym, że okazanie funkcjonariusza policji, to poważna nieprawidłowość, mówił także Sąd Najwyższy (m.in. postanowienie SN z 3 kwietnia 2006 r., sygn. akt V KK 313/2005).
To jednak niejedyny błąd popełniany przy próbach zidentyfikowania sprawców przestępstw w drodze okazania.

˜– W jednej ze spraw do zgromadzonego materiału uzupełniającego w postaci zdjęć osób postronnych dołączono czarno-białe zdjęcie podejrzanego wycięte z wiadomości przesłanej faksem. Zdarza się również, że najpierw osobie rozpoznającej okazywany jest wizerunek, a potem przeprowadzane jest okazanie bezpośrednie. Przez to nie wiadomo, czy osoba ta rozpoznała okazywanego, czy też osobę, którą wcześniej widziała na fotografii – tłumaczy prof. Tadeusz Widła.

Okazanie powinno być przeprowadzone tak, by osoba rozpoznająca nie mogła zorientować się co do sytuacji procesowej podejrzanego. W praktyce zdarza się, że celowo ustawia się go tak, aby świadek nie miał co do tego wątpliwości – okazywany znajduje się w kajdankach lub z asystą policyjną. Nagminnie łamana jest także zasada podobieństwa. Osoby okazywane bezpośrednio często pochodzą z ulicznych łapanek urządzanych przez policję i znacznie się od siebie różnią. Z uwagi, że nie ma dzisiaj obowiązku dokumentowania takich czynności także fotografią (poza protokołem), nie ma dowodów na to, że podczas okazania były popełnione błędy.

Polska procedura karna nie przewiduje możliwości unieważnienia przeprowadzonych czynności dowodowych. Oznacza to, że nawet protokoły z wadliwych okazań trafiają do akt i mogą być wykorzystywane jako element oskarżenia.

– Ma to jedynie znaczenie dla stron procesu. Oskarżony może podważać przed sądem, że pokrzywdzony wskazał go, bo znał okazywane mu osoby. W odwrotnej sytuacji, kiedy śledztwo zostanie umorzone na skutek błędnego okazania, może to być dodatkowy argument dla pokrzywdzonego zaskarżającego postanowienie prokuratora – mówi Jarosław Król, prawnik z Kancelarii Adwokackiej Małecki & Rychłowski sp.j.

Sąd będzie musiał wtedy ocenić wiarygodność dowodu z okazania i zbadać, na ile podnoszone naruszenie mogło wpłynąć na decyzję rozpoznającego.

Zgodnie z polską procedurą karną można okazywać osobę, wizerunek albo rzecz. Celem pierwszych dwóch czynności jest najczęściej identyfikacja sprawcy przestępstwa przez pokrzywdzonego lub świadka. Aby nie doszło tutaj do błędów, które przesądzą o losie oskarżonego, okazanie procesowe musi odbywać się według ściśle określonych reguł.
Osoby przybrane do okazywanego powinny być w zbliżonym wieku oraz mieć podobny do niej wzrost, tuszę, ubiór i inne cechy charakterystyczne, np. okulary czy nakrycie głowy. Osoba okazywana powinna znajdować się w grupie co najmniej czterech osób. Nieparzysta liczba okazywanych powoduje bowiem, że świadek lub pokrzywdzony najczęściej koncentruje się na środku.

To ważne, bo protokół z czynności okazania jest bardzo często koronnym dowodem przy przypisywaniu winy oskarżonego.

– Zawsze tłumaczę swoim studentom, że jeżeli ktoś został kategorycznie rozpoznany w trakcie okazania, to ma 99 proc. szans, że zostanie skazany. Polskie postępowanie karne bazuje na dowodowych osobowych – wyjaśnia prof. Ewa Gruza. Jak dodaje śledczy i sąd wierzą w to, że człowiek, rozpoznając drugą osobę, nigdy się nie myli, a może to być nieprawda.

Okazanie jest jedną z fundamentalnych czynności dowodowych, gdyż w wielu przypadkach o rezultat okazania opiera się akt oskarżenia. Dlatego w sytuacji braku innych dowodów błędy popełnione podczas dokonywania okazania mogą przesądzić o losach postępowania. Organy procesowe powinny pamiętać, aby zadbać nie tylko o odpowiedni dobór osób przybranych do czynności i warunki techniczne. Muszą także zdobyć informacje o świadku, który będzie dokonywał rozpoznania. Funkcjonariusze powinni wiedzieć o ewentualnych schorzeniach, wadach wzroku, czy o stosowaniu przez niego środków farmakologicznych. W praktyce zdarzył się przypadek, w którym obrońca kwestionował możliwość rozpoznania sprawcy zgwałcenia. Pokrzywdzoną była bowiem starsza kobieta, a zdarzenie miało miejsce w ciemnym pomieszczeniu. W toku procesu okazało się, że kobieta cierpi na zaburzenia związane z poziomem cukru w organizmie, a osoby z jej przypadłością lepiej widzą w gorszym oświetleniu. Jestem zwolennikiem okazań tajnych wykonywanych przez lustro półprzeźroczyste. Znane są przypadki pozawerbalnego oddziaływania osób okazywanych na świadka, które mogą zafałszować wynik czynności.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor: Jacek Skała | prokurator z Prokuratury Rejonowej Kraków-Krowodrza. Członek Prezydium Rady Głównej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.
Jacek Skała

Jacek Skała

tytul_szukaj
tytul_zegar
16:04:39
tytul_kalendarz
Wrzesień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Czy służba w Policji jest atrykcyjna?
Nie w stosunku do innych zawodów
Tak
Duże ryzyko,niski status materialny
dzielnik


ZW NSZZ P - 12 września Komisja Stypendialna powołana przez ZW NSZZ Policjantów województwa wielkoposkiego przyznała stypendia naukowe dla naszych pociech. GRATULACJE. WIĘCEJ W AKTUALNOŚCIACH!