tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 222 556
Wczoraj 818 1925
Ostat tydzień 4572 11398
Ostat. dwa tyg. 7843 19077
Ostat. miesiąc 14540 33062
Ostatni rok 193374 418277
Razem 874561 2013604
Pamięć i nadzieja

                                                Pamięć i nadzieja.

Człowiek żyje i umiera. Kolei tych rzeczy nie da się zmienić, a tylko od nas samych zależy, jaka pamięć pozostanie po każdym z nas. Czy jednak tylko my sami mamy wpływ na przyszłą pamięć o nas?

Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest jednoznaczna, a zadaje je w wyniku refleksji nad spostrzeżeniami, jakie wyniosłem z kilku uroczystości pogrzebowych, w jakich uczestniczyłem w ostatnim czasie.

Ze smutkiem zauważyłem, że wielu naszych dawnych kolegów, nierzadko i związkowców w swojej ostatniej drodze jest odprowadzana zaledwie przez garstkę osób stanowiących nikłą, niewidoczną i czasami nieumundurowaną delegację.

Tak jednak wcale nie musi być. Policjanci potrafią się zorganizować nawet w tak trudnych chwilach jak pogrzeb. Szczególnie widoczne to jest podczas pogrzebów policjantów, którzy zginęli na służbie w sposób nagły i tragiczny. Wtedy to zarówno kadra kierownicza jak i cała rzesza kolegów poległych i policjantów, którzy w ogóle ich nie znali, przemierza nierzadko setki kilometrów po to, aby uczestniczyć w pogrzebie. Równocześnie ci z nas, którzy odchodzą jako emeryci lub umierają w wyniku przewlekłych chorób będąc jeszcze w służbie są żegnani przez rodzinę i przyjaciół oraz jak już wspomniałem przez garstkę policjantów, którzy znaleźli czas i chęci, aby odprowadzić na miejsce wiecznego spoczynku swojego kolegę. Braknie w tym czasie przedstawicieli kierownictwa, nie ma kompanii honorowej, a nad grobem zmarłego nie ma nikogo, kto powiedziałby, choć kilka słów tak zwyczajnie na pożegnanie.

Jak z tego wynika już za życia nie pamiętamy o tych, którzy nierzadko kilkadziesiąt lat poświęcili nie tylko służbie, ale i pracy społecznej na rzecz naszego środowiska. Taki stan rzeczy nie może w mojej ocenie dalej trwać. Nie można uciekać od faktów, że jesteśmy na Ziemi tylko przez pewien czas i że póki będziemy pamiętać o naszych kolegach, pamięć o nich i ich dokonaniach będzie się utrzymywać w naszej pamięci oraz w całym policyjnym entourage’u.

Myślę jednak, że i to jest zbyt mało, aby kultywować pamięć o tych, których nie ma już wśród żywych. Czas biegnie nieubłaganie, a pamięć człowieka jest ułomna. Dlatego jak sądzę potrzebne są działania, które co pewien czas przypomną o tych, z którymi jeszcze niedawno dzieliliśmy troski codziennej służby i zalety wspólnej przyjaźni.


Na początek i dobry przykład pielęgnowania pamięci o zmarłych, ZW NSZZ Policjantów woj. wielkopolskiego, postanowił uczcić pomordowanych w dołach śmierci w Miednoje.

 Nie było to łatwe, a zaczęło się od przywiezienia ziemi uświęconej krwią policjantów, pograniczników, funkcjonariuszy straży więziennej oraz urzędników przetrzymywanych pierwotnie w obozie jenieckim Ostaszków - łącznie około 6,3 tysiąca osób.

Ziemię tą przywiózł kolega Lucjan Dutkiewicz – Wiceprzewodniczący ZW NSZZ Policjantów woj. wielkopolskiego. Jak później mówił: „…było to dla mnie ogromne przeżycie, gdy brałem do rąk ziemię, która przykrywa szczątki tysięcy ludzi, a potem na lotnisku Szeremietiewo gdy bałem się, aby rosyjscy celnicy nie zauważyli woreczka z ziemią i pod byle pretekstem odmówili wywiezienia go z terenu ich kraju.”

Gdy ziemia znalazła się w Polsce niezwłocznie niemal na gorąco wspólnie z Przewodniczącym Andrzejem Szarym podjęliśmy inicjatywę wyeksponowania i uczczenia relikwii po zamordowanych, w Miednoje. Ziemia w zalakowanym worku wraz z pisemnym potwierdzeniem jej pochodzenia spoczęła w urnie zwieńczonej godłem narodowym.

 Za zgodą kapelana KWP w Poznaniu, Księdza kanonika Stefana Komorowskiego w dniu 28 września 2007 zorganizowano Msze Świętą w Kościele parafialnym p.w. Świętego Jerzego w Poznaniu (nieoficjalny kościół garnizonowy poznańskich policjantów), podczas której modlono się za wszystkich pomordowanych na wschodzie.


We Mszy uczestniczyła delegacja ZW NSZZ Policjantów województwa wielkopolskiego w składzie: podinsp. Andrzej Szary, asp.sztab. Lucjan Dutkiewicz oraz mł. asp. Błażej Dulat. Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego  Policji reprezentował podinsp. Krzysztof Jarosz po. Zastępcy Komendanta. Komendę Miejską Policji reprezentował nadkom. Tomasz Trawiński, po. Komendanta. Ponadto uczestnikami Mszy byli: nadinsp. Henryk Tusiński były Wielkopolski Komendant Wojewódzki Policji  z małżonką oraz insp. Bogdan Borowicz były Zastępca Komendanta Wojewódzkiego.



Podczas mszy Kolega Andrzej Szary powiedział: „…Szanowny Księże Kapelanie. Mam zaszczyt  przekazania urny z ziemią zbroczoną krwią polskiej inteligencji, w tym policjantów i księży. Jestem przekonany, że młodzi policjanci również Ci obecni na dzisiejszej Mszy będą pamiętali o historii i dawali swoją służbą przykład służenia Ojczyźnie…”Niech te słowa będą, zatem przesłaniem, które ma nieść ten artykuł, aby pamięć o zmarłych nie zgasła, a nadzieja, że ich śmierć nie poszła na marne, przypominała nam żyjącym, że mamy obowiązki wobec nich i historii.

                               
  Błażej Dulat
tytul_szukaj
tytul_zegar
17:51:57
tytul_kalendarz
Maj 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031       
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Czy Minister i Wiceminister SW powinni podać się do dymisji?
Tak
Nie mam zdania
Nie
dzielnik


ZW NSZZ P - Sondaż przeprowadzony na stronie internetowej Zarządu Głównego NSZZ Policjantów przyniósł druzgocącą ocenę dla kierunku zmian, jakie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wprowadza w Policji!