tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 490 1002
Wczoraj 502 1181
Ostat tydzień 3523 7697
Ostat. dwa tyg. 6505 13979
Ostat. miesiąc 13632 28506
Ostatni rok 158785 313994
Razem 1373174 3045360
Pomóżmy Jasiowi KOWALIKOWI

Pomóżmy choremu Jasiowi

Zamieszczony 14 stycznia 2010

Jaś Kowalik ma niespełna 4 lata. Jego rodzice – Edyta i Marcin są policjantami. Oboje pracują w Lublinie. Ten ich wesoły synek zapadł na ciężką chorobę nowotworową. – neuroblastoma IV stopnia. Stan Jasia jest ciężki. Sposobem na poprawę rokowań jest leczenie w jednej z klinik za granicą. Koszt leczenia jednak przekracza możliwości rodziców, którzy zrozpaczeni apelują o pomoc.

Mały Jaś dzielnie znosi wszelkie niedogodności związane ze swoją chorobą. Jego rodzice dowiedzieli się o chorobie syna 29 maja ub. roku. Tego dnia mały Jaś łowił z tatą ryby. Wieczorem źle się poczuł, a już następnego dnia trafił do szpitala. Diagnoza lekarzy brzmiała dla rodziców jak wyrok. Jaś zachorował na nowotwór złośliwy (neuroblastoma) IV stopnia. Chłopiec przeszedł już wiele poważnych badań, biopsję i dwie transfuzje krwi. Neuroblastoma, na którą choruje Jaś stanowi około 7% nowotworów wieku dziecięcego. Blisko 85% przypadków zachorowań ma miejsce w pierwszych w 4 latach życia. W Polsce rocznie notuje się około 80 przypadków zachorowań.

Jaś Kowalik boryka się z najpoważniejszą odmianą tego nowotworu. Leczony jest na oddziale onkologii i hematologii dziecięcej DSK w Lublinie. Lekarze robią co w ich mocy, aby mu pomóc. Jaś ma 30% szans na wyleczenie, jednak jak mówią sami lekarze wszystko jest w rękach Boga. Jeżeli nie uda się wyleczyć syna w Polsce, państwo Kowalikowie zmuszeni będą szukać pomocy poza granicami kraju. Koszt takiej terapii w jednej z klinik w USA to blisko 100.000 dolarów, co przerasta ich możliwości.

Państwo Kowalikowie szukają wsparcia wśród znajomych, kolegów z pracy. Środowisko policyjne już wiele razy udowodniło, że w takich sytuacjach potrafi solidaryzować się i nie zapomina o potrzebujących pomocy.

Jak mówią Edyta i Marcin Kowalikowie , liczy się każda pomoc, zbierają złotówkę do złotówki, by ratować syna. Każdy w bardzo łatwy sposób może pomóc choremu Jasiowi. Wystarczy tylko poświęcić dosłownie kilka minut podczas wypełniania rocznego zeznania podatkowego. Rodzice Jasia proszą o przekazanie 1 procenta z podatku przy rozliczaniu PIT na numer konta Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową: 08 1240 1066 1111 0000 0006 1694 na hasło „Jan Kowalik” (Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową, ul. Przybyszewskiego 47, 01-849 Warszawa, tel. (22) 834-06-74).

Ponadto wszyscy, którym nie jest obojętny los Jasia dzieci mogą wpłacać pieniądze na konto: 94132015371934032030000001, właściciel konta Edyta i Marcin Kowalik, bądź poprzez stronę internetową www.jankowalik.com.

Liczy się każda pomoc, za którą rodzice Jasia z góry serdecznie dziękują.

(Źródło: KWP Lublin)

tytul_szukaj
tytul_zegar
18:39:08
tytul_kalendarz
Listopad 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Jak oceniasz postawę Piotra Dudy wobec innych związków zawodowych?
Dobrze
Źle
Nie mam zdania
dzielnik


ZW NSZZ P - Prezydium ZW zwraca się z apelem o powstrzymanie się od hejtu wobec policjantów oraz protestów, które niosą agresję wobec innych oraz działania sprzeczne z prawem!