tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 338 590
Wczoraj 350 590
Ostat tydzień 2429 4484
Ostat. dwa tyg. 4391 7781
Ostat. miesiąc 8818 16205
Ostatni rok 201971 408928
Razem 1324779 2948133
Policja inwigilował pielęgniarki.
Pielęgniarki protestujące w czerwcu ubiegłego roku przed kancelarią premiera i na terenie gmachu były nie tylko zagłuszane przez BOR, ale i inwigilowane przez przebrane policjantki - dowiedział się "Newsweek".



Według informacji, do których dotarliśmy, funkcjonariuszki z komend: głównej i stołecznej miały za zadanie wniknąć w szeregi zajmujących "białe miasteczko" osób, by bezpośrednio kontrolować sytuację. - Wytypowano dziewczyny z przeszkoleniem pielęgniarskim, by były wiarygodne w oczach prawdziwych sióstr. Policjantki udawały protestujące do tego stopnia, że zostawały razem z nimi na noc w namiotach - opowiada nasz informator z kręgów policyjnych. - Na pewno były wśród nas osoby inne, niż pielęgniarki, ale nie da się teraz tego udowodnić - mówi Dorota Gardias, stojąca wówczas na czele protestu.

Funkcjonariuszki miały badać nastroje, gasić entuzjazm, zachęcać do rozjechania się. W tym samym czasie inna grupa policyjnych negocjatorek (również w cywilnych ubraniach) została skierowana do siedziby szefa rządu. Okupującym budynek pielęgniarkom przedstawiały się jako Zespół Społecznych Inspektorów. - Ich zadaniem było nękanie i uprzykrzanie życia tym kobietom - wyjaśnia jeden z policjantów. W alejach Ujazdowskich dyskretnie zamontowano dodatkowe kamery, monitorujące miejsce protestu. Przed kancelarię wysłano nawet nieoznakowany samochód z ukrytą kamerą.

O tym, że była to operacja specjalna świadczą równie specjalne nagrody, jakie otrzymali jej pomysłodawcy i wykonawcy. 25 lipca 2007 r. komendant główny policji Konrad Kornatowski nakazał ich przyznanie za "wzorowe przywracanie porządku" przed kancelarią premiera Jarosława Kaczyńskiego. Dla 100 funkcjonariuszy przeznaczono 71 tys. zł. Z dokumentów, do których dotarł "Newsweek" wynika, że w akcji, prócz negocjatorek i psycholożek, brali także udział antyterroryści. I tak, wśród zasłużonych znaleźli się m.in. mundurowi z Zarządu Operacji Antyterrorystycznych KGP. Rolą tego wydziału jest "prowadzenie działań bojowych, polegających na rozpoznawaniu i likwidowaniu zamachów terrorystycznych". Na wdzięczność komendanta (3 tys. zł) zasłużyła m.in. Paulina Kurek, ekspert Zespołu Taktyki Działań Oddziałów i Pododdziałów Policji z ZOA. Jak ustaliliśmy, to właśnie ona miała wybierać i kierować policjantkami-przebierańcami. Paulina Kurek odmówiła nam komentarza twierdząc, że nie może udzielać informacji na temat działań funkcjonariuszek w "białym miasteczku". 2,5 tys. zł dostał też jej kolega, kierownik sekcji negocjacji antyterrorystów.

W operacji brali też udział policjanci z wydziału techniki operacyjnej Komendy Stołecznej Policji. Ci również zostali docenieni przez Kornatowskiego. 1 tys. zł dostał m.in. detektyw z wydziału techniki operacyjnej Komendy Stołecznej Policji. Z kolei 2 tys. zł dostał Jarosław Konończuk, szef Zespołu Zarządzania Kryzysowego.

W styczniu na polecenie nowego komendanta głównego rozpoczęła się kontrola wewnętrzna. - Stwierdzono nieprawidłowości związane z udziałem policyjnych psychologów i negocjatorów w czasie protestu pielęgniarek. W związku z tymi ustaleniami 25 lutego 2008 roku skierowano do Prokuratura Krajowego zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w którym wskazano osoby, które mogą być odpowiedzialne za te nieprawidłowości - mówi Krzysztof Hajdas z biura prasowego KGP.

Zawiadomienie do prokuratury wcześniej wysłał Grzegorz Schetyna, szef MSWiA.

21 lutego prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych i narażenia pielęgniarki na niebezpieczeństwo utraty zdrowia
   
   
tytul_szukaj
tytul_zegar
23:12:27
tytul_kalendarz
Lipiec 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031       
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Jak oceniasz nową Minister?
Dobrze
Źle
Nie mam zdania
Czas pokaże
dzielnik


ZW NSZZ P – FZZ SM zwróciła się do Prezydenta RP z wnioskiem o wycofanie się z inicjatywy ustawodawczej z uwagi na nieuwzględnienie skutków, jakim może być upolitycznienie służb.WIĘCEJ W AKTUALNOŚCIACH!!!