tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 7 9
Wczoraj 303 575
Ostat tydzień 4075 7697
Ostat. dwa tyg. 7935 15629
Ostat. miesiąc 15218 29748
Ostatni rok 218275 461765
Razem 1088577 2464997
Policja inwigilował pielęgniarki.
Pielęgniarki protestujące w czerwcu ubiegłego roku przed kancelarią premiera i na terenie gmachu były nie tylko zagłuszane przez BOR, ale i inwigilowane przez przebrane policjantki - dowiedział się "Newsweek".



Według informacji, do których dotarliśmy, funkcjonariuszki z komend: głównej i stołecznej miały za zadanie wniknąć w szeregi zajmujących "białe miasteczko" osób, by bezpośrednio kontrolować sytuację. - Wytypowano dziewczyny z przeszkoleniem pielęgniarskim, by były wiarygodne w oczach prawdziwych sióstr. Policjantki udawały protestujące do tego stopnia, że zostawały razem z nimi na noc w namiotach - opowiada nasz informator z kręgów policyjnych. - Na pewno były wśród nas osoby inne, niż pielęgniarki, ale nie da się teraz tego udowodnić - mówi Dorota Gardias, stojąca wówczas na czele protestu.

Funkcjonariuszki miały badać nastroje, gasić entuzjazm, zachęcać do rozjechania się. W tym samym czasie inna grupa policyjnych negocjatorek (również w cywilnych ubraniach) została skierowana do siedziby szefa rządu. Okupującym budynek pielęgniarkom przedstawiały się jako Zespół Społecznych Inspektorów. - Ich zadaniem było nękanie i uprzykrzanie życia tym kobietom - wyjaśnia jeden z policjantów. W alejach Ujazdowskich dyskretnie zamontowano dodatkowe kamery, monitorujące miejsce protestu. Przed kancelarię wysłano nawet nieoznakowany samochód z ukrytą kamerą.

O tym, że była to operacja specjalna świadczą równie specjalne nagrody, jakie otrzymali jej pomysłodawcy i wykonawcy. 25 lipca 2007 r. komendant główny policji Konrad Kornatowski nakazał ich przyznanie za "wzorowe przywracanie porządku" przed kancelarią premiera Jarosława Kaczyńskiego. Dla 100 funkcjonariuszy przeznaczono 71 tys. zł. Z dokumentów, do których dotarł "Newsweek" wynika, że w akcji, prócz negocjatorek i psycholożek, brali także udział antyterroryści. I tak, wśród zasłużonych znaleźli się m.in. mundurowi z Zarządu Operacji Antyterrorystycznych KGP. Rolą tego wydziału jest "prowadzenie działań bojowych, polegających na rozpoznawaniu i likwidowaniu zamachów terrorystycznych". Na wdzięczność komendanta (3 tys. zł) zasłużyła m.in. Paulina Kurek, ekspert Zespołu Taktyki Działań Oddziałów i Pododdziałów Policji z ZOA. Jak ustaliliśmy, to właśnie ona miała wybierać i kierować policjantkami-przebierańcami. Paulina Kurek odmówiła nam komentarza twierdząc, że nie może udzielać informacji na temat działań funkcjonariuszek w "białym miasteczku". 2,5 tys. zł dostał też jej kolega, kierownik sekcji negocjacji antyterrorystów.

W operacji brali też udział policjanci z wydziału techniki operacyjnej Komendy Stołecznej Policji. Ci również zostali docenieni przez Kornatowskiego. 1 tys. zł dostał m.in. detektyw z wydziału techniki operacyjnej Komendy Stołecznej Policji. Z kolei 2 tys. zł dostał Jarosław Konończuk, szef Zespołu Zarządzania Kryzysowego.

W styczniu na polecenie nowego komendanta głównego rozpoczęła się kontrola wewnętrzna. - Stwierdzono nieprawidłowości związane z udziałem policyjnych psychologów i negocjatorów w czasie protestu pielęgniarek. W związku z tymi ustaleniami 25 lutego 2008 roku skierowano do Prokuratura Krajowego zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w którym wskazano osoby, które mogą być odpowiedzialne za te nieprawidłowości - mówi Krzysztof Hajdas z biura prasowego KGP.

Zawiadomienie do prokuratury wcześniej wysłał Grzegorz Schetyna, szef MSWiA.

21 lutego prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych i narażenia pielęgniarki na niebezpieczeństwo utraty zdrowia
   
   
tytul_szukaj
tytul_zegar
02:54:36
tytul_kalendarz
Maj 2018
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031     
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Czy służby mundurowe powinny rozpocząć protest?
Zdecydowanie tak
Nie
Najwyższy czas
dzielnik


ZW NSZZ P - Wprowadzenie odpłatności za tzw. nadgodziny, artykuł 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym oraz wprowadzenie trzydziestodniowego okresu absencji chorobowej z zachowaniem 100 procent uposażenia, spotkały się z pozytywną rekomendacją Zespołu związkowo - rządowego!!!