tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 311 756
Wczoraj 818 1925
Ostat tydzień 4661 11598
Ostat. dwa tyg. 7932 19277
Ostat. miesiąc 14629 33262
Ostatni rok 193463 418477
Razem 874650 2013804
Podwójna moralność

                                                      Moralność na dwa takty.

 Podwójna moralność. To częsta przypadłość ludzi. Stan, w którym następuje swoiste rozdwojenie jaźni jak u doktora Jeikyll`a.  Ludzi o wątpliwej reputacji moralnej nie brakuje w żadnym środowisku, również w naszym. Od dłuższego czasu daje się słyszeć wcale nie tak rzadkie głosy, że w związku za-wodowym policjantów są również takie osoby, dla których nasza organizacja to przykrywka, ucieczka przed pracą zawodową, odpowiedzialnością dyscy-plinarną, zapewnienie sobie wolnego czasu potrzebnego do prowadzenia prywatnych interesów i w końcu czerpanie korzyści materialnych z pracy, któ-ra w założeniu miała być społeczna i na rzecz środowiska policyjnego.

 I cóż, nie jest to prawdą? Wiele osób zapewne oburzy się. Jakże, bowiem można ciskać w nasze środowisko takie oskarżenia? Okazuje się, że nie tylko można, ale jak uważam również trzeba mówić o rzeczach, które są wątpliwe moralnie, podejrzane i nie przynoszą naszemu związkowi korzyści, przede wszystkim tych, które mają wzmacniać środowisko policyjne, integro-wać je i stymulować do działań poprawiających w pierwszej kolejności, ja-kość służby i zaraz potem nasze warunki socjalne.

Jestem przekonany, że wielu czytelników po przeczytaniu tych kilku słów zacznie teraz krzyczeć: „konkrety, konkrety”! Nie jest o nie trudno. Wystarczy poczytać biuletyn informacyjny policji, aby przekonać się ilu pija-nych kierowców - policjantów zakończyło karierę zawodową. Wielu z nich to związkowcy. Oczywiście do takich sytuacji nie musiało dojść, ale niestety za-brakło zdrowego rozsądku i to nie tylko u sprawcy czynu, ale też u tych, którzy wcześniej z nim pili wódkę. Nie muszę chyba pisać, że wielokrotnie jest tak, że wódkę pije się po służbie w gronie kolegów, często w szatni lub innym „spo-kojnym” miejscu w jednostce, potem jak gdyby nigdy nic jedzie się samocho-dem do domu. Czy zastanawialiście się ilu z tych pijanych policjantów „wpa-dło”, jaki to jest procent, a może promil ogółu jeżdżących „po pijaku”? Fakty są przerażające, a my sami jesteśmy świadkami takich zachować, może nie zawsze świadkami naocznymi, ale często dowiadujemy się w ramach rozmów koleżeńskich jak to wracało się po imprezie lub po służbie na bani. Ktoś może powiedzieć, że każdy jest kowalem swojego losu i musi odpowiadać za swoje czyny. Poniekąd należy się zgodzić z tą argumentacją, jednak w tym miejscu wychodzi wspominana już podwójna moralność. Dotyczy to samego pijaka, który na następnej służbie, jako gorliwy stróż prawa ściga sprawców prze-stępstw i wykroczeń, którzy po kielichu usiedli za kierownicą. Dotyczy jednak też jego kolegów, którzy wiedząc, że ich kolega jest przestępcą, nie robią nic, aby przeciwdziałać takiej sytuacji.

Podobnie jest z tymi policjantami, którzy wyciągają rękę po ła-pówki. Wielu z nich robi to za cichym przyzwoleniem swojego środowiska. Czy nie jest dziwne, że sierżant na czwartej grupie zaszeregowania, mający dwój-kę dzieci i niepracująca żonę, buduje dom, bez złotówki kredytu? Czy nie jest dziwne, że dzielnicowy z pięcioletnim stażem jeździ samochodem za sto tysię-cy złotych? Czy nie jest w końcu dziwne, że policjanta stać na trzy cztery wy-jazdy w roku za granicę na wczasy? …To wszystko dzieje się wokół nas i nikt nie może zaprzeczyć, ze tak jest. Oczywiście nie wszystkie majątki powstają z łapówek, wpadlibyśmy tu w swoistą fobię na tym tle, ale z całą pewnością nie mały procent tych mikrofortun ma swoje źródło właśnie w tym procede-rze.

 A, co z dodatkowa praca policjantów? Wielu z nas posiada po-zwolenie przełożonych na prowadzenie dodatkowej pracy zarobkowej, ale tych uczciwych jest zdecydowana mniejszość. Wielu z policjantów pracuje zwyczajnie „na lewo”… Wiem, wiem, że zaraz podniosą się głosy, iż zarobki są małe, a rodzinę trzeba utrzymać. Zgadzam się z tym, że nie wszystkim wystar-cza od pierwszego do pierwszego, ale, co z tymi, którzy kosztem służby pro-wadza interesy nie całkiem uczciwe, wykorzystując do tego swoje stanowisko i legitymacje służbową? A, co z tymi, którzy wykorzystują związek zawodowy do prowadzenia działalności gospodarczej, z których oni i ich członkowie ro-dzin czerpią korzyści majątkowe? Tu jest właśnie ich podwójna moralność.

   A, co wreszcie z tymi, którzy okradają swoja firmę, a nierzadko związek zawodowy, czy oni też są anonimowi? Nie, my o nich wiemy, ale re-akcji z naszej strony nie ma. Dlaczego jako związkowcy pozwalamy, aby lu-dzie o kruchym kręgosłupie moralnym wyzyskiwali naszych kolegów, biorąc pieniądze za udzielanie porad prawnych, czy pomoc w napisaniu pisma pro-cesowego? Dlaczego wybieramy takich ludzi na funkcje związkowe, akcep-tując tym samym ich niecne zachowanie?

Nie będę robił z siebie moralisty. Część pytań, jakie tu zadałem pozostanie zapewne długo bez odpowiedzi. Pieniądze są tak łakomym ką-skiem dla człowieka, że nie cofnie się on przed niczym. Mówi się, że każdego człowieka można kupić, jest tylko kwestia, za jaką cenę. Co nam pozostaje? Ci, którzy są uczciwi niech walczą z patologią, a związek niech zwalcza ste-reotypy, ze ma w swoich szeregach złodziei, łapówkarzy i cwaniaków mó-wiących, że „wiedza kosztuje” i wyciągających przy tym z kieszeni kolegów pieniądze za to, co powinni robić w ramach zadań, jakie powierzył im związek zawodowy.
        

/-/ Błażej Dulat

 

tytul_szukaj
tytul_zegar
23:26:15
tytul_kalendarz
Maj 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031       
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Czy Minister i Wiceminister SW powinni podać się do dymisji?
Tak
Nie mam zdania
Nie
dzielnik


ZW NSZZ P - Sondaż przeprowadzony na stronie internetowej Zarządu Głównego NSZZ Policjantów przyniósł druzgocącą ocenę dla kierunku zmian, jakie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wprowadza w Policji!