tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 10 22
Wczoraj 479 1060
Ostat tydzień 3717 7850
Ostat. dwa tyg. 9935 19312
Ostat. miesiąc 18428 35601
Ostatni rok 219271 467095
Razem 958015 2185755
Sąd Najwyższy o wykrywaczu kłamstw

Sąd Najwyższy o wykrywaczu kłamstw

Zamieszczony Data publikacji : 29.01.2015
Wariografem biegły może badać m.in. osobą podejrzaną lub oskarżoną, za jej zgodą; wynik badań to opinia biegłego, którą sądy powinny oceniać z dużą ostrożnością - uznał Sąd Najwyższy. Dodano, że potoczna nazwa urządzenia "wykrywacz kłamstw" jest dużym uproszczeniem.

Dziś trzech sędziów SN odmówiło odpowiedzi na pytanie prawne jednego z sądów co do wątpliwości wykorzystania w postępowaniu karnym wariografu - zwanego pospolicie "wykrywaczem kłamstw". W uzasadnieniu SN podkreślił zarazem, że określenie to jest "daleko idącym uproszczeniem", gdyż urządzenie rejestruje jedynie "ślady emocjonalne w psychice osoby badanej", a opinia z badań nie jest dowodem winy i ma "ograniczoną skuteczność".

Pytanie prawne zadał Sąd Apelacyjny w Poznaniu, rozpatrując apelację sprawy Andrzeja S., skazanego przez sąd okręgowy na 15 lat więzienia za próbę zabójstwa konkubiny. W śledztwie prokurator zarządził przebadanie S. wariografem (na jego własny wniosek) przez biegłego, bo S. przedstawił inną wersję zdarzeń niż poszkodowana. Zeznała ona, że S. wypchnął ją z okna; on zaś twierdził, że sama weszła na okno i skoczyła, usiłując popełnić samobójstwo - przed czym miał próbować ją powstrzymać.

Reakcje S. podczas badania wariografem przez biegłego nie korelowały z wersją konkubiny. W opinii biegłego za fałszywe zostały uznane odpowiedzi, w których S. zaprzeczał, by groził kobiecie nożem, gdy była na parapecie okna. Za prawdziwe uznano zaś odpowiedzi, w których S. zaprzeczał, by popchnął ją, gdy stała na parapecie. SO uznał opinię biegłego za nieprzydatną dla rozstrzygnięcia sprawy, bo "wariograf rejestruje subiektywny obraz śladów pamięciowych zapisanych w pamięci osoby badanej, bez względu na prawdę obiektywną". Obrona odwołała się do SA, zarzucając SO pominięcie opinii potwierdzającej częściowo wersję S.

Badając apelację, SA w ub. r. zadał SN swe pytanie. SA nabrał wątpliwości nie tylko co do uznania przez SO nieprzydatności ekspertyzy, ale przede wszystkim co do samej dopuszczalności takiej opinii dotyczącej osoby podejrzanej lub oskarżonej. SA pytał też, czy wnioski takiej ekspertyzy mogą być wykorzystane wyłącznie na poparcie stanowiska obrony, czy też mogą stanowić pełnowartościowy dowód potwierdzający tezy oskarżenia.

Uzasadniając odmowę odpowiedzi, sędzia SN Michał Laskowski powiedział, że nie wpłynęłaby ona na rozstrzygnięcie SA, bo nikt nie kwestionował dopuszczalności opinii z wariografu, lecz tylko jej ocenę prawną. Mimo odmowy, sędzia - jak to jest w zwyczaju SN - przedstawił wywód co do użycia wariografu w polskim postępowaniu karnym.

Wariograf rejestruje jedynie zmiany fizjologiczne badanego, połączone z rekcjami emocjonalnymi na tzw. pytania krytyczne - podkreślił sędzia. Dodał, że do 2003 r. dominował pogląd o zakazie posługiwania się wariografem w postępowaniu karnym, co zmieniło się po ówczesnej nowelizacji prawa. Dopuszczono to, w formie opinii biegłego z badań (nie w ramach przesłuchania), za zgodą danej osoby, "w celu ograniczenia kręgu osób podejrzanych lub ustalenia wartości dowodowej ujawnionych śladów". Sędzia podkreślił, że badanie takie biegły może też przeprowadzić wobec osoby podejrzanej lub oskarżonej - zawsze za jej zgodą.

"Opinia taka polega takiej samej ocenie przez sąd jak każda inna, w ramach zasady swobodnej oceny dowodów" - dodał sędzia. Zwrócił uwagę, że w świetle tej zasady nie ma też powodu by uznać że może ona oceniana albo jedynie na korzyść danej osoby, albo też na jej niekorzyść. "Ocena ta powinna być bardzo staranna, przy braniu pod uwagę wszystkich wad tego badania, bo przecież badana osoba może wpływać na jego wynik" - oświadczył sędzia. Dodał, że wartość opinii z takiego badania maleje wraz z upływem czasu od badanego zdarzenia.

Na koniec sędzia Laskowski podkreślił, że odmowa zgody danej osoby na takie badanie nie powinna być interpretowana na jej niekorzyść, a zgoda - na jej korzyść. "Odmowa może przecież wynikać z braku przekonania co do tej metody, a nie oznacza, że ma się coś do ukrycia" - oświadczył.

Uchwała trzech sędziów SN wiąże sąd, który zadał pytanie prawne; inne sądy mogą ją brać pod uwagę, choć nie muszą. Stanowisko SN niewyrażone w formie uchwały jest tylko jednym z poglądów prawnych. Wpisanie zaś danej uchwały SN do księgi zasad prawnych wiąże wszystkie składy SN co do konkretnego zagadnienia.

Źródło: PAP

 
tytul_szukaj
tytul_zegar
01:09:21
tytul_kalendarz
Październik 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031         
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Czy służba w Policji jest atrykcyjna?
Nie w stosunku do innych zawodów
Tak
Duże ryzyko,niski status materialny
dzielnik


ZW NSZZ P - Choć minister zapowiedział powrót do pełnopłatnego L4 mundurowych rok temu, wciąż nie wiadomo, kiedy zrealizuje obietnicę. Jest to kolejna próba zmiękczenia związkowców, którzy wytykają Ministrowi błędy. WIĘCEJ W AKTUALNOŚCIACH!