tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 480 1064
Wczoraj 1164 2150
Ostat tydzień 5925 11780
Ostat. dwa tyg. 8708 18058
Ostat. miesiąc 17015 35048
Ostatni rok 207147 444891
Razem 919454 2107763
Szukanie sensacji.


Krzysztof P., zastępca naczelnika dochodzeniówki w komisariacie policji na Jeżycach, przyszedł do pracy pijany. Za karę został... kierownikiem referatu

29 grudnia Krzysztof P., zastępca naczelnika sekcji dochodzeniowo-śledczej, przyszedł na poranną odprawę u komendanta pijany. Badanie alkomatem wykazało, że policjant ma w wydychanym powietrzu 0,8 promila alkoholu. Ponowne badanie wykazało, że zawartość alkoholu rośnie. - Czyli naczelnik musiał coś wypić rano albo przed pracą, albo po przyjściu do niej, ale na pewno nie wieczorem poprzedniego dnia - wyjaśnia nasz rozmówca.

W poprzednim roku w Wielkopolsce przyłapano na służbie czterech pijanych policjantów. Jakie konsekwencje ponieśli? Wczoraj rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak nie potrafił na to pytanie odpowiedzieć. Ale z całego kraju znane są przypadki, gdy funkcjonariusze za pijaństwo tracili pracę. Tak było w przypadku oficera dyżurnego i jego pomocnika z komisariatu w Kostrzynie nad Odrą. Pierwszy miał we krwi 1,2 promila alkoholu, drugi nieco mniej, bo 0,8 promila. Zatrzymali ich koledzy, którzy przyszli na poranną zmianę. Kilka tygodni temu na nocnej służbie alkohol piło także dwóch dyżurnych z komisariatu z Wysokiego Mazowieckiego. Komendant zapowiedział, że stracą pracę.

W przypadku naczelnika z Jeżyć komendant poznańskiej policji nie był tak surowy. Zdecydował co prawda, że nie będzie już zastępcą naczelnika sekcji, ale jednocześnie mianował go kierownikiem jednego z referatów. Formalnie to niższe stanowisko, ale odwołany naczelnik wciąż kieruje pracą policjantów.

Młodzi funkcjonariusze byli zaskoczeni: - Naczelnik spadł na cztery łapy. Gdyby chodziło o nas, pewnie od razu byśmy wylecieli z pracy.

Za stawienie się do służby po użyciu alkoholu ustawa o policji jako najłagodniejszą karę przewiduje naganę. Ale winnym grozi też przeniesienie na niższe stanowisko, degradacja stopnia, a także wydalenie ze służby. - Wobec tego policjanta zastosowano jedną z najbardziej surowych kar - twierdzi rzecznik poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz. - Został przeniesiony na niższe stanowisko, stracił funkcję, a to wiąże się z niższym uposażeniem oraz stratą nagrody rocznej.

Nadkom. Janusz Wiśniewski, komendant komisariatu Poznań - Jeżyce: - Nie miałem wpływu na decyzję komendanta. Prosiłem jedynie, by nie zwalniał Krzysztofa P., bo to doświadczony i kompetentny policjant.

Czyli mimo alkoholowej wpadki Krzysztof P. pozostanie na stanowisku kierowniczym, tyle że na niższym i za mniejsze pieniądze. Co o tym zdecydowało? Paszkiewicz: - Jego dotychczasowa 15-letnia nienaganna służba, doświadczenie i umiejętność kierowania ludźmi.


Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

tytul_szukaj
tytul_zegar
15:53:51
tytul_kalendarz
Sierpień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031     
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Czy służba w Policji jest atrykcyjna?
Nie w stosunku do innych zawodów
Tak
Duże ryzyko,niski status materialny
dzielnik


ZW NSZZ P - Skandaliczne zachowania prowokatorów podczas interwencji w Kole muszą być piętnowane przez władze i społeczeństwo, gdyż nikt nie ma prawa prowokowania funkcjonariuszy i popełniania wobec nich przestępstw!!!