tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 9 14
Wczoraj 418 1061
Ostat tydzień 2357 6014
Ostat. dwa tyg. 4837 11514
Ostat. miesiąc 9886 23037
Ostatni rok 95332 228681
Razem 95332 228681
Koniec tzw. sprawy chodzieskiej !!!

Ty jesteś cienki. Jak polsilver! - tak z poszukiwanym czterema listami gończymi przestępcą rozmawiał sobie policjant z Chodzieży. Teraz sam będzie miał cienką... pensję


O sprawie zrobiło się głośno, kiedy w lutym opisała ją "Gazeta", a wcześniej "Kurier Chodzieski". Chodzi o nagranie, które wrzucił do internetu Piotr K., zwany w Chodzieży i okolicach jako "Piotruś". Mężczyzna ma na koncie cztery wyroki (za znieważenie funkcjonariusza publicznego, oszustwo i dwa za groźby karalne) ale nie siedzi w więzieniu, bo... się do niego nie stawił. Wysłano więc za nim cztery listy gończe. Teoretycznie policja powinna szukać go bez wytchnienia. A w praktyce?

Nagranie to zapis siedmiominutowej rozmowy telefonicznej "Piotrusia" z dyżurnym komendy w Chodzieży. Policjant doskonale wiedział, że rozmawia z poszukiwanym przestępcą, ale nie próbował go namierzyć. Więcej - rozmawiał z Piotrem K. jak z najlepszym kumplem.

Piotr K.: - No, chciałem pogadać na temat...

Dyżurny: - Przyjedź do Polski, to pogadamy. A po co pier... takie smuty?

- No, byłem teraz w Polsce!

- To trzeba było przyjść na komisariat. I wszystko.

- Ale uciekłem wam, za ciency jesteście.

- Ty jesteś cienki. Jak polsilver! - odpowiada policjant Piotrowi K. I tak przez siedem minut. W końcu dyżurny oznajmia, że musi kończyć, ale nie dlatego, że blokuje linię, ale dlatego, że... schodzi ze służby. A o rozmowie z poszukiwanym przestępcą nikomu nie wspomina, choć powinien sporządzić w tej sprawie notatkę.

Zgodnie z zapowiedzą wobec dyżurnego wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Znamy już jego wynik. - Ustalono, że policjant, rozmawiając takim językiem, naruszył zasady etyki zawodowej - mówi Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego. - Nie udokumentował też właściwie przebiegu służby, bo faktu rozmowy z poszukiwanym nigdzie nie odnotował. Dlatego został ukarany naganą.

A to oznacza, że w najbliższym czasie może zapomnieć o nagrodzie. Nagana będzie też miała przełożenie na niższą "trzynastkę".

Piotr K. nadal się ukrywa. Policja twierdzi, że szuka go na terenie całej Unii Europejskiej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
tytul_szukaj
tytul_zegar
03:10:24
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Czy weźmiesz udział w akcji protestacyjnej podczas EURO 2012
Tak
Nie
Nic mnie to nie obchodzi
dzielnik


NEWS: "- To, że zmiany w chorobowym nie weszły w życie, jest niewątpliwie sukcesem naszego związku - przyznaje Antoni Duda, przewodniczący Związku Zawodowego Policjantów. I dodaje: - Nie mamy płaconych nadgodzin, nie płaci się nam więcej za służbę w niedziele i święta. Nie może więc być mowy o zmniejszeniu chorobowego.