tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 468 898
Wczoraj 942 1935
Ostat tydzień 6029 12606
Ostat. dwa tyg. 10046 22627
Ostat. miesiąc 24778 49614
Ostatni rok 176242 382947
Razem 796581 1839874
Policjant w koloratce

Policjant w koloratce (Nr 90 / 09.2012)

W sprawie bezstronności religijno światopoglądowej Policji

Lektura artykułu pt. „Policjant w koloratce” (Policja 997 nr 86, maj 2012, s. 30–31) wzbudziła we mnie wiele wątpliwości. Tekst dotyczy funkcjonariusza, który, będąc już policjantem, został duchownym jednego z Kościołów mniejszościowych i deklaruje wolę prowadzenia działalności misyjnej w Policji, co pragnie łączyć ze swoimi rutynowymi obowiązkami służbowymi.

O posunięciach tych powiadomieni zostali przełożeni zainteresowanego, którzy najwidoczniej wykazali się daleko idącą tolerancją wobec niekonwencjonalnej postawy policjanta. Sprawa jest jednak dość złożona i wymaga głębszej analizy w perspektywie określonej w art. 25 ust. 2 Konstytucji RP zasady bezstronności religijno światopoglądowej władz publicznych, której podlega Policja jako oczywisty element władzy wykonawczej.

Policjanci, podobnie jak funkcjonariusze pozostałych służb mundurowych, a także osoby pełniące inne funkcje w aparacie państwowym, mają prawo do korzystania z wolności sumienia i religii. W ich przypadku wolność ta, podobnie jak wiele innych swobód konstytucyjnych, podlega jednak istotnym ograniczeniom. Przykładowo, policjanci nie dysponują wolnością zrzeszania się w takim zakresie jak inni obywatele (stąd zakaz przynależności do partii politycznych), wolnością przemieszczania się (powinność powiadamiania przełożonych o podróżach poza UE) czy swobodą ekspresji osobistej w zakresie ubioru (obowiązek noszenia munduru). Prawo odbiera funkcjonariuszom część uprawnień w tym zakresie, gdyż zarazem powołuje ich do szczególnej służby polegającej na wykonywaniu władztwa państwowego. Kolokwialnie można rzecz ująć w słowach, że w służbie państwowej w zakresie korzystania z uprawnień konstytucyjnych obowiązuje zasada „coś za coś”. Wiąże się to z trudnymi wyborami, lecz nabycie statusu funkcjonariusza państwowego nie jest przymusowe i otwarte jest dla osób, które ze względu na dobro wyższe potrafią zrezygnować z korzystania z cennych wolności i praw osobistych.

Konstytucyjna zasada bezstronności (neutralności) religijno światopoglądowej określona w art. 25 ust. 2, wiążąca także Policję, ma na celu uwolnienie tej formacji od zaangażowania w naturalne w społeczeństwie spory wyznaniowe i filozoficzne, aby każdy obywatel, bez względu na swoją religię i światopogląd, mógł traktować ją jako służbę w równym stopniu stojącą na straży dóbr nas wszystkich. Zgodnie z zasadą bezstronności niedopuszczalne jest, by wykorzystywano autorytet Policji do promowania jakiejś religii czy światopoglądu. Na negatywną ocenę zasługuje zarówno znany i opisany w prasie przypadek wręczania swojego czasu przez patrol policyjny kierowcom obrazków z podobizną św. Krzysztofa na warszawskim rondzie de Gaulle’a, jak i rozdawanie przez bohatera omawianego artykułu egzemplarzy Biblii żołnierzom. Na identyczną kwalifikację zasługiwać będzie dystrybuowanie Koranu czy innych tekstów uznawanych przez ludzi danej religii za święte, nie wspominając o nakłanianiu policjantów czy obywateli, wśród których Policja działa, do jakiejś formy religijności. Nie wolno używać powagi służby państwowej, jaką jest Policja, a co za tym idzie powagi państwa, do promocji partykularnych religii i światopoglądów, mających zarówno status większościowy, jak i mniejszościowy. Ponieważ także w Policji pojawiać się będą w przyszłości osoby o ponadprzeciętnej gorliwości religijnej czy światopoglądowej (w tym ostatnim przypadku np. misyjnie nastawieni krzewiciele światopoglądu ateistycznego), konieczne jest wypracowanie unormowań, które zapobiegną przekształcaniu obszaru działania służb państwowych w teren rywalizacji różnych grup religijnych i ideologicznych. Nie bez znaczenia jest także okoliczność, że religie mają w sobie zwykle większy lub mniejszy ładunek irracjonalności.
Sankcjonowanie działań religijnych przez Policję skutkować może z tego względu obrazą powagi formacji państwowej.

Polska ma wciąż dość krótki staż państwa demokratycznego i dlatego nie dziwi fakt braku całościowego modelu układania stosunków między państwem a religią w warunkach pluralizmu religijno światopoglądowego. Trzeba go jednak szybko stworzyć, gdyż do opisywanego w Policji 997 „policjanta w koloratce” w niedługim czasie dołączyć mogą chcący prowadzić misję w Policji reprezentanci innych grup wyznaniowych i ideologicznych.

Oczywiście od krytykowanego tutaj krzewienia religii przy użyciu autorytetu Policji (policjanta) odróżnić należy prywatne działania policjantów odbywające się poza czynnościami służbowymi (np. kolega koledze opowiada o swoich przekonaniach religijnych, relacjonuje mu swoje wrażenia z pielgrzymki czy lektury Pisma Świętego). Zachowania te jednak wymagają dużej roztropności ze strony funkcjonariuszy, którzy mają w tym zakresie obowiązek precyzyjnego oddzielania sfery służbowej i prywatnej ze względu na potrzebę ochrony Policji przed uwikłaniem w sprawy religii czy areligijnej ideologii, a co za tym idzie, w nieusuwalne spory z nimi związane. Odrębną sprawą jest zaangażowanie religijne/światopoglądowe policjantów poza ich czasem pracy. Tutaj zakres swobody ekspresji religijno światopoglądowej jest znacznie szerszy, gdyż nie musi się wiązać z angażowaniem autorytetu struktur państwowych. Dyskusyjne jest wszakże prawo korzystania w trakcie pozasłużbowych praktyk religijnych z insygniów policyjnych, w tym i z umundurowania. Oczywiście niedopuszczalne jest wykorzystywanie podległości służbowej do włączania funkcjonariuszy w praktyki religijne poza czasem pracy.

Jednym ze sposobów regulowania obecności w Policji osób pragnących oddziaływać religijnie na funkcjonariuszy jest instytucja duszpasterstwa policyjnego, jak wiadomo obejmującego różne wyznania. Z punktu widzenia prawnego rzecz jest dość kontrowersyjna (duszpasterstwa powinny bowiem dotyczyć służb skoszarowanych oraz miejsc o obostrzonym rygorze dostępu, jak np. szpitale i zakłady karne). Duszpasterstwa mają jednak tę pozytywną cechę, że kapelani stanowią wyodrębniony korpus osobowy w stosunku do innych funkcjonariuszy, nie uczestniczą w rutynowych działaniach Policji, a obcujący z nimi funkcjonariusze i obywatele zwykle zdają sobie sprawę, jaki jest zakres ich działania, przeto zazwyczaj potrafią przykładać do ich czynności właściwą miarę. Być może funkcjonariusz definiujący swoją rolę w Policji przede wszystkim w kategoriach woli misjonowania powinien znaleźć się w korpusie kapelanów, ale tutaj pojawia się kwestia kryteriów przyznawania takiego statusu w odniesieniu do reprezentantów wspólnot religijnych posiadających wśród policjantów niewielką liczbę wyznawców. A przecież kapelanów nie można powoływać po to, by w Policji znajdowali pole misyjne.

We współczesnym prawie konstytucyjnym znane jest pojęcie wolności religijnej w wymiarze pozytywnym i negatywnym. Wymiar pozytywny to wolność praktykowania religii, wymiar negatywny to wolność od praktykowania religii. W wymiarze pozytywnym wolność religijna policjantów ze względu na rygory ich służby (czyli w szczególności ze względu na potrzeby obywateli, którym służą) jest poważnie ograniczona, o czym była mowa wcześniej. Jednakże w wymiarze negatywnym (wolność od przymusu religijnego) jest ona pełna. Żaden funkcjonariusz i adresat działań Policji nie może być namawiany w imieniu formacji, w której służy, do powinności natury religijnej, bez względu na to, przez przedstawiciela jakiej religii są one formułowane.

Powyższe refleksje pozwalam sobie przedstawić jako członek jednego z mniejszościowych związków wyznaniowych i z tego względu osoba szczególnie wyczulona na sprawy wolności sumienia i religii, zarówno w aspekcie pozytywnym, jak i negatywnym. Zależy mi bowiem, by Policja mojego państwa w omawianych sprawach szła drogą Konstytucji RP oraz ugruntowanych państw demokratycznych, w których zasada neutralności światopoglądowej władz publicznych od wielu dekad dobrze spełnia swoje zadanie.

dr hab. TADEUSZ J. ZIELIŃSKI
profesor w Katedrze Prawa Wyznaniowego i Kanonicznego
Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie

Refleksje te pozwalam sobie przedstawić jako członek jednego z mniejszościowych związków wyznaniowych i z tego względu osoba szczególnie wyczulona na sprawy wolności sumienia i religii zarówno w aspekcie pozytywnym, jak i negatywnym. Zależy mi bowiem, by Policja mojego państwa w omawianych sprawach szła drogą Konstytucji RP oraz ugruntowanych państw demokratycznych, w których zasada neutralności światopoglądowej władz publicznych od wielu dekad dobrze spełnia swoje zadanie.
dr hab. Tadeusz J. Zieliński

tytul_szukaj
tytul_zegar
15:57:26
tytul_kalendarz
Styczeń 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031         
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Jakie powinny być podwyżki w 2017 roku?
Równo dla każdego
150 zł dla wszystkich 100 zł motywacja
dzielnik


ZW NSZZ P - rozmowy w ministerstwie w sprawie podwyżek nie zostały zakończone. Ostateczna decyzja zapadnie w ciągu najbliższych dniach!!!