tytul_zwiazek
tytul_zwiazek
logo_forum
Statystki odwiedzin
OkresWizytOdsłon
Dziś 70 155
Wczoraj 589 1314
Ostat tydzień 4043 9089
Ostat. dwa tyg. 8389 20686
Ostat. miesiąc 17555 40253
Ostatni rok 183836 394514
Razem 842776 1943766
Wraca sprawa Zapytkowskiego.
ŚLEDZTWO - Błędy w sprawie Zapytowskiego w bydgoskim sądzie

Polska Głos Wielkopolski Łukasz Cieśla
 
W grudniu okaże się, czy bydgoska prokuratura wznowi śledztwo w sprawie błędów poznańskiej policji zajmującej się porwaniem Michała Zapytowskiego.
Wiele wskazuje jednak na to, że nie zdecyduje się na kolejne śledztwo. Powód? Śledczy z Bydgoszczy nie mają mocnych dowodów potwierdzających ich podejrzenie, że policjanci celowo doprowadzili do ujawnienia tożsamości świadka incognito.

Tamto zdarzenie miało wpływ na to, że ciało uprowadzonego do dziś nie zostało odnalezione. W związku z tym jego porywacze nie odpowiadali za zabójstwo.
Bydgoska prokuratura w przeszłości umorzyła już jedno śledztwo dotyczące błędów policji, ale wróciła do sprawy po naszym artykule z ubiegłego roku.

- Mamy do wykonania jeszcze jedną czynność i potem podejmiemy decyzję w sprawie kontynuowania bądź zakończenia naszego postępowania - mówi Marek Dydyszko, zastępca prokuratora okręgowego w Bydgoszczy.

Jak wynika z naszych informacji, prokuratura nie potwierdziła części informacji zawartych w artykule. Między innymi dlatego, że nie dotarła do naszych informatorów związanych z poznańską policją. Powiedzieli nam o tym, że kilku funkcjonariuszy celowo nagrało przesłuchanie świadka incognito. Potem doprowadzili do tego, iż kaseta trafiła do przestępców. W efekcie świadek incognito wycofał swoje zeznania, w których wskazywał morderców Zapytowskiego.

Przesłuchanie świadka w poznańskim komisariacie miało nieformalny charakter. Co prawda w dniu, w którym nagrano go ukrytą kamerą, miał stawić się w komendzie. Gdy przyszedł "przejęli" go dwaj policjanci i zaprowadzili do pokoju, gdzie była kamera. Z kolei funkcjonariusz, który miał oficjalnie przesłuchać świadka "na protokół", w ogóle go nie zobaczył.

- Wyglądało to, jakby kilku policjantów załatwiało prywatny interes. Zabrali świadka do pokoju, nagrali go, a potem twierdzili, że nie widzieli, iż była tam kamera. Kaseta szybko trafiła do poznańskiego półświatka. Świadek incognito wycofał zeznania, bo bał się o życie - mówi jeden z poznańskich policjantów.

Sprawą Zapytowskiego zainteresowali się niedawno posłowie z sejmowej komisji śledczej wyjaśniającej okoliczności porwania Krzysztofa Olewnika. Jak powiedział nam Leszek Aleksandrzak z SLD, członek komisji, w najbliższych dniach wyśle pismo do ministra sprawiedliwości. Będzie się w nim domagał wyjaśnień na temat śledztw i policyjnych błędów związanych ze sprawą porwania Zapytowskiego.
tytul_szukaj
tytul_zegar
09:24:10
tytul_kalendarz
Marzec 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031   
tytul_zwiazek
mapka
tytul_zwiazek
galeria
tytul_zwiazek
Czy w Policji powinny powstać inne związki?
Tak
Nie
Minister chce mieć swoje zwiazki
dzielnik


ZW NSZZ P - Zarząd Główny NSZZ P na ostrzu noża stawia sprawę dotyczącą losów nowelizacji przepisów w sprawie absencji chorobowej funkcjonariuszy.W przypadku niespełnienia tego żądania Zarząd Główny NSZZ P podejmie akcję protestacyjną!!!